Ich auta zawsze były porządnie wykonane, bezawaryjne, bezpieczne, ale dość… ascetyczne z wyglądu. Kiedy dopadł ich kryzys i na horyzoncie pojawił się inwestor z Dalekiego Wschodu, na Europejczyków padł blady strach. Może Chińczycy przeniosą nagle do Goeteborga produkcję swoich wyrobów „autopodobnych”? Może to koniec legendy ... Przejdź do artykułu ›