Isuzu D-Max 2,5 TD LSX Double Cab
2013-05-20 11:01
Przeczytaj także: Isuzu D-Max 2,5 TD
Technika
Pod maską testowanego egzemplarza znalazł się turbodiesel o pojemności 2,5 litra i mocy 163 KM. Współpracuje on z sześciobiegowym „manualem”. Oczywiście auto wyposażone jest w napęd na cztery koła i reduktor, które są niezbędne do sprawnego poruszania się poza asfaltem. Sprint do setki trwa 12,8 sekundy, natomiast prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. W praktyce D-Max naprawdę sprawnie przyspiesza i nie brakuje mu wigoru nawet na niższych obrotach. Prawie 2 tony masy własnej sprawiają, że Isuzu nie jest mistrzem oszczędzania. Warto jednak zaznaczyć, że można się zmieścić w 9 litrach w cyklu mieszanym.
Auto oparte jest na wzmocnionej ramie. Jeśli chodzi o zawieszenie, z przodu znajdują się podwójne wahacze, z tyłu zaś resory piórowe – to najpopularniejsze rozwiązanie w pick-upach. Do tego wszystkiego dochodzi duży prześwit i ogromne opony, przy których 17-calowe felgi wyglądają jak małe talerzyki spod filiżanek.
fot. mat. prasowe
Isuzu D-Max 2,5 TD LSX Double Cab - przednie i tylne fotele
Przednie fotele mają duży zakres regulacji i odpowiednią wielkość, ale brakuje im lepszego wyprofilowania, które skuteczniej podpierałoby ciało. Na tylnej kanapie nie brakuje miejsca ani na nogi, ani na głowy.
Wrażenia z jazdy
Zacznę od naturalnego środowiska D-Maxa, czyli… miejsc, gdzie asfalt nie dotarł. Właśnie tam pick-up spisuje się najlepiej. Pokonywać zbocze w poprzek można przy imponujących 49 stopniach, kąt natarcia wynosi 30 stopni, a głębokość brodzenia 95 centymetrów – te wartości mówią same za siebie. To wszystko sprawia, że Isuzu wjedzie wszędzie tam, gdzie się… zmieści.
W trasie auto sprawdza się całkiem przyzwoicie. Silnik, któremu mocy nie brakuje, zachowuje się w miarę kulturalnie i jego praca nie przeszkadza w kabinie. Masa własna pojazdu sprawia natomiast, że nawet silne podmuchy wiatru nie są specjalnym problemem. W mieście sytuacja jest nieco inna. D-Max czuje się tam niczym ryba w… puszce. Pokaźne gabaryty uniemożliwiają zwinne przemieszczanie się po zatłoczonych parkingach, jednakże tym autem można przecież zaparkować tam, gdzie inni nie wjadą…
Klasyczne zawieszenie połączone z wielkimi oponami pozwala na bezstresową jazdę po polskich dziurach. Praktycznie żadne nierówności nie są w stanie zepsuć humoru podróżnych. Oczywiście gwałtowne manewrowanie może wywołać bujanie, ale taki już urok pick-upów. Warto jednak zaznaczyć, iż układ kierowniczy jest całkiem niezły i nie trzeba zbyt długo czekać na reakcję samochodu.
fot. mat. prasowe
D-Max 2,5 TD LSX Double Cab
Auto oparte jest na wzmocnionej ramie. Jeśli chodzi o zawieszenie, z przodu znajdują się podwójne wahacze, z tyłu zaś resory piórowe - to najpopularniejsze rozwiązanie w pick-upach. Do tego wszystkiego dochodzi duży prześwit i ogromne opony, przy których 17-calowe felgi wyglądają jak małe talerzyki spod filiżanek.
Okiem przedsiębiorcy

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (3)