Honda Civic 1,6 i-DTEC
2013-04-05 00:20
Przeczytaj także: Honda Civic e:HEV horrendalnie droga
KaroseriaW zasadzie, niedawno pisaliśmy o 9. generacji Civica, z racji jego premiery, ale także testów auta z motorem benzynowym o pojemności 1,8 litra. Tym razem okazją jest nowy silnik. Honda wprowadziła właśnie na rynek mniejszą, bo zaledwie 1,6-litrową jednostkę wysokoprężną z wtryskiem common rail. Gwoli przypomnienia, to wcielenie Civica jest wersją rozwojową auta 8. generacji, która w Polsce zyskała spore zainteresowanie i przydomek… UFO. Nie jest już wprawdzie tak awangardowa, jak wspomniany poprzednik, ale nadal zachwyca sportową linią i detalami stylistycznymi. Japońscy designerzy zostawili sportowy, klinowaty kształt karoserii, zmienili jednak przód auta. Wyszło bardziej sportowo, jednakże moim zdaniem poprzednik prezentował się znacznie ciekawiej.
fot. mat. prasowe
Honda Civic 1,6 i-DTEC - przód
Nowa Civic jest bardziej elegantsza, nadal zachwyca sportową linią i detalami stylistycznymi.
Teraz Civic jest bardziej elegantszy, ale zatraciła się gdzieś nutka szaleństwa, która dodawała „tego czegoś” ostremu niczym wasabi poprzednikowi. Żal też innego stylistycznego gadżetu, czyli klamek w kształcie grotów strzał. I komu to przeszkadzało, że teraz te, którymi musimy się posługiwać wyglądają jak wszystkie inne klamki samochodowe?.
Najmniej zmienił się natomiast tył auta. Jest równie zakręcony jak u poprzednika. Nawet (i na szczęście) niezbyt wygodne, ale już kultowe okno tylne, przedzielone ramką usztywniającą pokrywę bagażnika pozostało bez zmian.
fot. mat. prasowe
Honda Civic 1,6 i-DTEC - wnętrze
W kokpicie auta zaszły największe zmiany. Jasne, że są zegary o sportowym wyglądzie ze srebrnymi wstawkami, ale brakuje szału, którym zachwycał poprzednik.
Wnętrze
W kokpicie auta zaszły największe zmiany. Deska w poprzedniej generacji Civica powalała wprost wyglądem. Była, że znów użyje tego słowa, awangardowa, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu. W tej generacji stała się zbyt zachowawcza. Jasne, że są zegary o sportowym wyglądzie ze srebrnymi wstawkami, ale brakuje szału, którym zachwycał poprzednik. Powiem tak, tym razem bardziej podoba mi się panel zegarów i wskaźników z sedana, ponieważ przypominają te z poprzedniego Civica w wersji hatchback. Honoru bronią jednak panel środkowy i „bateria” wyświetlaczy na podszybiu. Wyglądają tak jak w starym poczciwym UFO i… tak powinno pozostać.
Po odrobinie krytyki, słowa uznania za resztę kokpitu! Auto prezentuje się wewnątrz dużo bardziej elegancko niż poprzednik. Delikatniejsze plastiki, lepszej klasy materiały tapicerskie. Tylko montaż równie precyzyjny i dokładny jak w „ósemce”. Fotele oraz kanapa straciły sportowy sznyt i stały się jakby wygodniejsze i lepiej dopasowane do europejskiego klienta.
fot. mat. prasowe
Honda Civic 1,6 i-DTEC - przednie fotele
Fotele oraz kanapa straciły sportowy sznyt i stały się jakby wygodniejsze i lepiej dopasowane do europejskiego klienta.

oprac. : Artur Balwisz / NaMasce.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)