Nowy Hyundai Inster
2025-04-02 08:08
Przeczytaj także: Debiutuje Hyundai Inster
Karoseria
Stylistyka ma znaczenie, bez względu na segment. Im większa wyrazistość, tym lepiej - i nie chodzi tu o kontrowersje, a indywidualny sznyt. Nowy Hyundai Inster wpisuje się w tę koncepcję, co widać z każdej strony. Krótko mówiąc, to oryginalnie narysowane autko.
Pas przedni został ozdobiony czarną listwą, w którą wkomponowano pikselowy motyw świateł oraz logo producenta. Niżej znalazły się okrągłe reflektory, a pod nimi - masywna osłona zderzaka. Z kolei na szczycie zamontowano maskę z charakterystycznym przetłoczeniem na środku.
fot. mat. prasowe
Hyundai Inster - przód
Pas przedni został ozdobiony czarną listwą, w którą wkomponowano pikselowy motyw świateł oraz logo producenta. Niżej znalazły się okrągłe reflektory, a pod nimi - masywna osłona zderzaka.
Profil ma w sobie sporo uroku. Ta perspektywa przywodzi na myśli Suzuki Ignis, czyli znacznie starszy model konkurencyjnej firmy. Czy to oznacza, że mamy do czynienia z crossoverem? To zależy od definicji. Krótkie zwisy nadwozia i plastikowe nakładki chroniące dolne partie karoserii mogą potwierdzać taką przynależność. Aczkolwiek trzeba uczciwie zaznaczyć, że Inster ma 144 milimetry prześwitu.
Tył auta jest równie ciekawy. Pod lekko pochyloną szybą poprowadzono pas świetlny, który także posiada motyw pikseli. Jest zintegrowany z klapą bagażnika uzupełnioną nazwą modelu. Niżej znalazły się kolejne okrągłe elementy świetlne, co oznacza spójność z pasem przednim.
fot. mat. prasowe
Hyundai Inster - fotele
Przednie fotele mają wystarczające rozmiary i taki też zakres regulacji.
Wnętrze
Kabina to największe zaskoczenie. Dlaczego? Oferuje mnóstwo przestrzeni, której nikt nie spodziewa się po zobaczeniu niewielkiego nadwozia. W końcu to wciąż segment A, czyli najmniejszy na rynku. Mimo tego, cztery osoby średniego wzrostu mieszczą się bez problemu.
Przednie fotele mają wystarczające rozmiary i taki też zakres regulacji. Do tego, mogą dobrze wyglądać. W tym miejscu należy dodać, że nowy Hyundai Inster jest dostępny również z jasnymi tapicerkami ożywiającymi kabinę.
W drugim rzędzie może być naprawdę przestronnie. Wbrew pozorom, to zasługa nie tylko rozstawu osi wynoszącego 2580 milimetrów. Bardzo istotnym rozwiązaniem jest przesuwna kanapa, która dzieli się na dwie części.
fot. mat. prasowe
Dzięki niej, można manipulować miejscem z tyłu i w bagażniku. To oczywiście pozwala dostosować kabinę do aktualnych potrzeb użytkowników. Należy podkreślić, że Inster w prezentowanym wydaniu to auto czteroosobowe. W przyszłości może trafić do oferty wariant pięcioosobowy, ale wtedy nie ma co liczyć na zastosowanie wspomnianego rozwiązania.
Kokpit prezentuje się bardzo dojrzale. Projektanci Hyundaia spisali się bardzo dobrze - łącząc nowoczesność z bardzo dobrą ergonomią. Zegary są cyfrowe i dysponują motywami, które są znane z innych modeli (na przykład i20). Przed nimi osadzono kierownicę z fizycznymi przyciskami i czterema diodami zamiast znaczka producenta.
Na konsoli centralnej dominuje ekran multimedialny, który ma wystarczające gabaryty i czytelny interfejs. Pod nim znalazły się dwie dysze nawiewu i klawisze funkcyjne ułatwiające dostęp do wybranych rozwiązań technologicznych. Jeszcze niżej wkomponowano niezależny panel klimatyzacji - klasyczny, czyli najlepszy z możliwych.
fot. mat. prasowe
Hyundai Inster - z przodu
Hyundai Inster to oryginalnie narysowane autko.
Producent nie zapomniał także o praktyczności. Nowy Hyundai Inster oddaje do dyspozycji kilka półek, spore kieszenie, schowki i gniazda ładowania. Rozmieszczenie przedmiotów codziennego użytku nie stanowi więc żadnego wyzwania.
Gdzie szukać łyżki dziegciu? Dolna część konsoli jest przesadnie zabudowana przez co zabiera miejsce na kolano. Gdyby projektanci przenieśli nieco wyżej jedną półkę i kilka przycisków, kłopot byłby rozwiązany. Osoby do 175 centymetrów wzrostu nie powinny mieć jednak z tym problemu.
Pojemność bagażnika? Jak już wspomniałem, można nią manipulować, co oddziałuje na drugi rząd siedzeń. Gdy kanapa zostanie przesunięta maksymalnie do tyłu, to kufer pomieści 280 litrów. Przesuwając ją do przodu, jego możliwości urosną do 351 litrów, co zbliża go do kompaktowych hatchbacków. Naprawdę nieźle.
Inster raczej nie zostanie autem dostawczym, ale po złożeniu oparć może pochłonąć 1059 litrów różności. To pozwoli na transport większych przedmiotów, których włożenie nie powinno stanowić wyzwania, ponieważ otwór jest duży, a próg załadunku - umieszczony stosunkowo nisko.
fot. mat. prasowe
Hyundai Inster - z tyłu
Tył auta jest równie ciekawy. Pod lekko pochyloną szybą poprowadzono pas świetlny, który także posiada motyw pikseli.
Dwa warianty napędowe
Nowy Hyundai Inster występuje bazowo z silnikiem elektrycznym generującym 97 koni mechanicznych i 147 niutonometrów. Jego potencjał trafia jedynie na przednią oś. Osiągi? Sprint do setki zajmuje 11,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 140 km/h.
Bateria ma pojemność 42 kWh, czyli niewiele, ale pamiętajmy o miejskim przeznaczeniu tego auta. Zasięg w cyklu WLTP wynosi 327 kilometrów, co oznacza zużycie 14,3 kWh na setkę. I jest to wynik w pełni akceptowalny.
Alternatywę stanowi wersja ze 115-konnym silnikiem elektrycznym i takim samym maksymalnym momentem obrotowym. Jej osiągi są zauważalnie lepsze. Rozpędzanie do 100 km/h zajmuje 10,6 sekundy, a v-max to dokładnie 150 km/h.
fot. mat. prasowe
Hyundai Inster - deska rozdzielcza
Kokpit prezentuje się bardzo dojrzale. Projektanci Hyundaia spisali się bardzo dobrze - łącząc nowoczesność z bardzo dobrą ergonomią.
Warty uwagi jest także akumulator trakcyjny, którego pojemność to 49 kWh. I tu przechodzimy do zasięgu, który wynosi od 360 do 370 kilometrów. Na pokonany dystans wpływają felgi. W podstawie mają 15 cali, a w lepszej wersji oferują 17 cali.
Wrażenia z jazdy
Jeśli już kupować samochód elektryczny, to właśnie z miejskim przeznaczeniem. W takich warunkach niwelowane są wady, które łatwo dostrzec w większych modelach na prąd. Koniecznością jest dostęp do taniego lub darmowego źródła energii - wallboxa w garażu lub stacji ładowania pod pracą czy miejscem zamieszkania.
Inster prowadzi się bardzo dojrzale. Układ jezdny nie ma w sobie sportowych aspiracji, ale daje pewność nawet podczas jazdy z prędkościami trzycyfrowymi. Nie jest to demon prędkości, acz elastyczność do 110 km/h nie budzi najmniejszych zastrzeżeń.
Mimo skromnych gabarytów, wyciszenie auta jest całkiem niezłe. Widać, że nie jest to budżetowa propozycja. Inżynierom zależało na stworzeniu dojrzałego modelu skromnych gabarytów. I wyszło naprawdę dobrze. Cieszy także zawieszenie, które nieźle tłumi nierówności.
Naturalnym środowiskiem Instera jest miasto, rzecz jasna. W takich warunkach najłatwiej docenić dobrą zwrotność, krótkie zwisy karoserii czy niemal wzorową widoczność na wszystkie strony. Podobnie jak większe auta tego producenta, nowy Hyundai dysponuje licznymi systemami wsparcia, które czuwają nad bezpieczeństwem jazdy. Nie wszyscy jednak lubią z nich korzystać, dlatego przydałby się dedykowany przycisk aktywujący wybrane ustawienia użytkownika.
Okiem przedsiębiorcy
Samochody na prąd są zazwyczaj bardzo drogie. Koreańska marka postanowiła jednak urealnić ich dostępność, co potwierdza oficjalny cennik tego modelu. Nowy Hyundai Inster startuje od 99 900 złotych. I jest to cena promocyjna, która ostatnio trafiła do oferty.
Pamiętajmy, że mówimy o bazowej kwocie - bez uwzględniania rządowych dopłat. Te mogą wynosić nawet 40 tysięcy złotych. Patrząc realnie, nowy Hyundai Inster w bazowym wariancie może być dostępny za 60-80 tysięcy złotych (w zależności od wielkości wsparcia ze strony państwa).
Podstawę stanowi wersja Pure. W jej skład wchodzą m.in.: elektrycznie sterowane lusterka boczne i szyby, cyfrowe wskaźniki, kamera cofania, dotykowy ekran multimedialny (10,25 cala), klimatyzacja automatyczna i dostęp bez kluczyka. Do jazdy po mieście nie trzeba niczego więcej.
Chętni na wersję Modern muszą liczyć się z wydatkiem co najmniej 108 900 złotych. Taka konfiguracja posiada dodatkowo: 15-calowe felgi aluminiowe, tylne światła LED, przesuwne fotele drugiego rzędu, przyciemnione szyby, podłokietnik, skórzaną kierownicę i czujniki parkowania (przód i tył).
Nowy Hyundai Inster to ciekawa propozycja - w określonych warunkach, rzecz jasna. Jeśli jego użytkownik ma dostęp do taniego lub darmowego źródła energii, a jednocześnie przemieszcza się tylko po mieście, to koreański model może być ciekawą propozycją. W ramach bonusu, pozwala na korzystanie z buspasów i może korzystać z ulg parkingowych, co też ma znaczenie.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)