Elektromobilność potrzebuje wsparcia. Jak to zrobić?
2019-10-14 10:50
Przeczytaj także: 4 rzeczy, których potrzeba, żebyśmy zaczęli kupować samochody elektryczne
- Zmiana na drogach zaczyna się od zmiany mentalnej. Globalny rynek współdzielenia samochodów w 2017 r. był wart ok. 1,3 mld EUR, a do 2024 r. ma wzrosnąć do ponad 9,2 mld EUR – mówi Łukasz Czernicki. Nowy sposób patrzenia na samochód, bardziej jako narzędzie niż cel sam w sobie, doprowadzi do tego, że już w 2025 r. na świecie liczba współdzielonych aut wyniesie 45 mln, a znaczną część z nich będą stanowiły pojazdy elektryczne – twierdzi Czernicki.
Elektromobilność jest opłacalna i to nie tylko pod względem czysto ekonomicznym, ale również ekologicznym. Prognozy zakładają, że koszt baterii, który jeszcze w 2015 roku stanowił niemal 3/5 ceny pojazdu, w 2025 będzie stanowił już tylko 20 proc. tej ceny. Wyliczenia rzucające światło na łączny koszt zakupu i eksploatacji samochodów elektryczmuch wskazują, że elektryki już dziś z powodzeniem mogą konkurować z tradycyjnymi silnikami spalinowymi.
fot. mat. prasowe
Porównanie kosztów zakupu i eksploatacji auta spalinowego i elektrycznego
Według prognoz, odpowiadający jeszcze w 2015 r. za niemal 3/5 ceny pojazdu koszt baterii, 10 lat później, tj. w 2025, ma stanowić zaledwie 1/5 ceny pojazdu.
Jakie czynniki w największym stopniu mogą się przyczyniać do rozwoju elektromobilności indywidualnej? W pierwszym etapie rozwoju rynku największe znaczenie mają pozafinansowe narzędzia wspierania osób decydujących się na zakup samochodów elektrycznych. Mowa tu m.in. o darmowym parkowaniu, możliwości jazdy buspasem czy wjeździe do stref niskoemisyjnych. Bardzo ważnym elementem systemowego myślenia o rozwoju e-mobility jest budowa ładowarek przy głównych ciągach komunikacyjnych: drogach krajowych, ekspresowych, autostradach.
Transport publiczny napędza rozwój elektromobilności
Szczególne szanse i wyzwania, jeżeli chodzi o rozwój elektromobilności, stoją przed miastami. To w nich ogromną rolę odgrywa bowiem transport publiczny, z którego korzysta 90 proc. mieszkańców Polski. Przestrzeń na przeprowadzenie elektryfikacji transportu publicznego jest w Polsce znaczna. Flota miejskich autobusów w Polsce w 2018 r. liczyła nieco ponad 12 tys. pojazdów, systematycznie rośnie udział autobusów elektrycznych w całej flocie transportu publicznego. W 2015 r. jeździło ich 8, trzy lata później – około 100; zaś w lipcu 2019 r. – już 198. Eksperci przewidują, że już w 2030 r. autobusy elektryczne będą stanowiły ok. 52 proc. całej europejskiej floty. Polska będzie w awangardzie tych zmian, przesuwając się z 5. na 3. pozycję. Konkurencję dla nas stanowić będą przede wszystkim Francja i Wielka Brytania, inwestujące w elektromobilny transport zbiorowy. Co więcej, mamy tu spore rezerwy, gdyż pomimo miejsca w czołówce, flota autobusów elektrycznych stanowi ok. 1 proc. wszystkich autobusów w Polsce. Sytuacja ta ulega jednak dynamicznej zmianie. W lipcu br. podpisano umowę na zakup 130 elektrycznych autobusów w Warszawie, a Narodowe Centrum Badań i Rozwoju prowadzi program E-bus, w którym udział zadeklarowały 62 samorządy, planujące zakup prawie 800 autobusów elektrycznych do 2020 r. i aż 1500 do 2023 r.
Elektromobilność na świecie – jak rozwój branży wspierają inne kraje?
Model wsparcia rozwoju elektromobilności na świecie nie jest jednolity. Biorąc pod uwagę szacunkowe środki przeznaczone na rozwój elektromobilności w 2018 r. obecnie liderami w tej dziedzinie są Korea Południowa i Chiny. Rząd Korei Południowej opracował 5-letni plan wydatkowania kwoty 27,7 mld EUR na rzecz elektromobilności. Prawie dwukrotnie mniej niż Korea wydają na rozwój e-mobility kolejne w zestawieniu Niemcy i Wielka Brytania. Ale są przykłady pokazujące, że pieniądze to nie wszystko – Holandia oferując średnio 8 razy mniejsze dofinansowanie na zakup auta elektrycznego niż Wielka Brytania zanotowała prawie 8-krotnie większy udział rejestracji samochodów elektrycznych w całej flocie w 2018r. Analiza strategii wsparcia elektromobilności na świecie prowadzi do wniosku, że nie ma uniwersalnej recepty na sukces, a dużą rolę odgrywa wykorzystanie naturalnych przewag i dźwigni rozwoju oraz mądre przekonywanie ludzi do zalet elektrycznego transportu, niekoniecznie zaś wpompowywanie w sektor gigantycznych pieniędzy.
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (1)
-
Jurass1 / 2019-10-19 12:33:58
Jesli cena baterii rzeczywiscie spadnie do zakladanych 20% wartosci samochodu to i trend na elektromobilnosc wreszcie sie zerwie z kopyta i u nas. Ta cena jednak jest za wysoka jak na nasze zarobki. O stacje ładowania juz nie ma soe co martwic jak sie spojrzy na mapkę greenway'a. Za kilka lat bedzie mozna juz jechac w trase w ciemno bez planowania drogi z postojami na ładowanie [ odpowiedz ] [ cytuj ]