Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM - premium?
2016-06-07 12:12
Przeczytaj także: Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi Twin-Turbo PowerShift - niby Mondeo, ale...
Jeszcze kilka lat temu wyróżnikiem luksusowego Forda spośród innych Fordów był znaczek Ghia na przednim błotniku lub słupku bocznym. Teraz Ford wraca do nazwy Vignale, pozostawionej gdzieś na zakurzonej półce swojej długiej historii. Nazwa pochodzi od nazwiska Alfreda Vignale, który był znanym, włoskim konstruktorem nadwozi. Co to ma wspólnego z amerykańską firmą? Ano ma, i to całkiem sporo.Ten niezwykle utalentowany Włoch zasłynął z budowy nadwozi do takich marek, jak: Alfa Romeo, Ferrari, Fiat, Lancia czy Maserati, a jego sztandarowe projekty to m.in.: Ferrari 212 i 250, Tatra 613, Ford Cougar II Concept. Pech chciał, że w wyniku różnych zawirowań, jego firma została przejęta przez De Tomaso, do którego należała też Carozzeria Ghia, sam Alfredo Vignale zginął w wypadku, a w ostateczności i tak wszystko trafiło w ręce Forda (w 1973 roku przejął De Tomaso), który o włoskiej firmie zapomniał.
Minęło ponad 40 lat i Amerykanie postanowili odkurzyć spis firm motoryzacyjnych, które znajdują się w ich posiadaniu i w ten sposób przypomnieli sobie o wspaniałym projektancie. Nawiązując do jego wielkich, jak na lata, w których tworzył, osiągnięć, powstała linia Vignale dla Mondeo i S-Maxa (niebawem także dla Kugi i Edge). I na tym koniec nauki historii. Czas przejść do konkretów.
fot. mat. prasowe
Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM - z tyłu
Mondeo, nawet w podstawie jest miłe dla oka, wygląda elegancko i nowocześnie.
To, co ma przede wszystkim odróżniać Vignale od aut marek premium, to podejście do klienta. Nie wiem czy kiedyś byliście w salonie Volvo, BMW, Audi czy Mercedesa, ale tam "premium" czuć na każdym kroku. I wcale nie chodzi o to, że po wejściu do środka dostajecie oczopląsu, bo nie wiadomo na której furze skupić wzrok. Chodzi o klimat, muzykę, zapach, wykończenie - o całą otoczkę, która faktycznie może dodać magii drogim zakupom. W salonach Vignale, a właściwie w specjalnie wyselekcjonowanych punktach Ford Store, ta otoczka i magia mają wręcz wylewać się z każdego centymetra kwadratowego powierzchni.
fot. mat. prasowe
Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM - z przodu
Testowany egzemplarz polakierowano w kolorze Vignale Nocciola, czyli orzechu włoskiego - podejrzewam, że będzie często spotykany na drogach.
Na co można liczyć? Na jednym z zagranicznych folderów reklamowych Vignale widziałem, że nawet na masaż, ale nie wiem czy ta forma dogadzania klientowi trafi (bądź trafiła) także do Polski. Tak czy inaczej, w Ford Store Vignale klient traktowany ma być jak ktoś wyjątkowy. Dlatego już przed zakupem można liczyć na pełne doradztwo w sprawie modelu, który nas interesuje. Konsultant pokaże wszystkie możliwości aranżacji wnętrza, wręczy ekran dotykowy, na którym będzie można samochód spersonalizować, poczęstuje wyborną kawą lub dystyngowaną przekąską... Ale to jeszcze nic. Prawdziwe traktowanie "premium" zaczyna się już po zakupie auta. Nowy właściciel Vignale może liczyć na całodobową obsługę telefoniczną, prywatnego konsultanta serwisowego, darmową myjnię (nie wiem czy jak Vignale będzie miał 17 lat i będzie wart 8 tys. zł to nadal będzie go można umyć za darmo...), auto zastępcze na czas serwisu oraz - co może być dla niektórych niezwykle istotne - odbiór samochodu przed naprawą, np. spod domu i jego odstawienie po naprawie w wybrane miejsce. Na takie traktowanie nie mogą liczyć właściciele Audi, BMW, Mercedesa czy Volvo. Czy zatem możemy faktycznie mówić o premium?
fot. mat. prasowe
Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM - z boku
W jego nadkolach znalazły się potężne, 19-calowe, chromowane felgi, które dobrze komponują się z chromowanymi akcentami wokół szyb, świateł przeciwmgielnych, tylnego zderzaka czy atrapy chłodnicy.
Z punktu widzenia obsługi - na pewno, ale wyznacznikiem premium nie jest tylko uczynny konsultant, który wybawi nas z każdej opresji. Dostąpienie zaszczytu wejścia do grupy aut premium wymaga obronienia takiego tytułu przez sam produkt - w tym wypadku Forda Mondeo w tej specjalnej wersji. Czy auto dla managera średniego szczebla faktycznie zasługuje na to miano?

oprac. : Adam Gieras / Motoryzacyjnie Pod Prąd
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)