Przeczytaj także: Ford Galaxy 2.0 tdci - wszechświat na ziemi
Karoseria
Do tej pory uważałem, że najładniejszym typowo rodzinnym Fordem jest S-MAX. I dalej tak uważam. Na szczęście Galaxy nie wygląda dużo gorzej. Owszem, ma jeszcze słuszniejsze gabaryty, ale designerzy marki mają ostatnio dostęp do świetnych ołówków, z których, jak widać na załączonych zdjęciach, potrafią odpowiednio korzystać. Fajnie narysowany pas przedni, całkiem ładnie poprowadzona linia, kilka przetłoczeń i nad wyraz zgrabny tył robią bardzo dobre wrażenie. Testowany egzemplarz jest również dowodem na to, że warto zastanowić się nad konfiguracją. Blada zieleń karoserii oraz 19-calowe, wieloramienne felgi są bowiem naprawdę atrakcyjnym połączeniem. Dzięki tym akcentom auto nabrało nie tylko więcej urody, ale także lekko sportowego sznytu.
Wnętrze
Kokpit to ten sam projekt, co we wspomnianym wyżej, mniejszym bracie. Możemy więc liczyć na dobre materiały i takie też spasowanie. Nie można mieć również zastrzeżeń do ergonomii i ogólnego dostępu do obsługi jakiegokolwiek elementu. Wszystko jest tam, gdzie być powinno. Konsola centralna to oczywiście dotykowy ekran multimedialny pełniący rolę centrum dowodzenia. Jest czytelny i mimo mnogości funkcji nikt nie powinien mieć problemów z jego użytkowaniem. Podobnie jak S-MAX, Galaxy ma dwa wyświetlacze mieszkające tam, gdzie zegary. Ich eksploatacja wiąże się z korzystaniem z przycisków umieszczonych na kierownicy, co wymaga chwili przyzwyczajenia. Jeśli jednak już wszystko "ogarniemy", momentalnie docenimy liczbę przydatnych informacji, które na nich się pojawiają. Należy przy tym zaznaczyć, że nie ma najmniejszych kłopotów z czytelnością.
fot. mat. prasowe
Ford Galaxy 2.0 TDCi Powershift AWD Titanium - z tyłu
Fajnie narysowany pas przedni, całkiem ładnie poprowadzona linia, kilka przetłoczeń i nad wyraz zgrabny tył robią bardzo dobre wrażenie.
Fotele to natomiast ukłon w stronę... wszystkiego, co dobre. Przede wszystkim mają odpowiednią wielkość i wzorowe wyprofilowanie. Ich elektryczna regulacja pozwala też na dobranie właściwej dla siebie pozycji. Nie bez znaczenia jest wygodny zagłówek, traktowany przez niektórych producentów nieco po macoszemu... Z kolei na tylnej kanapie mamy trzy osobne miejsca, które można przesuwać i zmieniać im kąt pochylenia oparć. Do tego wszystkiego dochodzi spora przestrzeń na wszystkie strony, co owocuje wygodną podróżą dla wszystkich trzech pasażerów. I właśnie tak powinno być w aucie rodzinnym. Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, gdy dodam, że Galaxy to pojazd 7-miejscowy. I na tym polu testowany model wyraźnie pokonuje S-MAX'a. W trzecim rzędzie są bowiem dwa pełnoprawne fotele dla osób średniego wzrostu. Będzie tu wyraźnie wygodniej nogom, a to ma znaczenie podczas dłuższych tras. Co więcej, znajdują się tu podłokietniki, lampki i dysze nawiewu.
fot. mat. prasowe
Ford Galaxy 2.0 TDCi Powershift AWD Titanium - wnętrze
Nie można mieć również zastrzeżeń do ergonomii i ogólnego dostępu do obsługi jakiegokolwiek elementu.
Pod elektrycznie sterowaną klapą kryje się bagażnik o... różnej pojemności. W konfiguracji 7-osobowej do dyspozycji podróżnych jest 300 litrów, czyli całkiem nieźle. Gdy złożymy (elektrycznie!) dwa ostatnie fotele, przestrzeń załadunkowa wzrośnie do 1206 litrów (do dachu), a chowając drugi rząd będziemy mieć możliwości całkiem dużego dostawczaka - aż 2339 litrów. Te wartości robią wrażenie.
fot. mat. prasowe
Ford Galaxy 2.0 TDCi Powershift AWD Titanium - fotele
Fotele mają odpowiednią wielkość i wzorowe wyprofilowanie.
Technologia
Nie ma wątpliwości, że najlepszym źródłem napędu w samochodzie o rodzinnych aspiracjach będzie (przynajmniej w Europie) diesel. I tak też jest w tym przypadku. Serce Galaxy to 2-litrowy silnik TDCi generujący 180 KM (przy 3500 obr./min.) i 400 Nm. (w przedziale 1500-2500 obr./min.). Spory potencjał jednostki trafia na obie osie (napęd 4WD) dzięki uprzejmości 6-biegowej przekładni automatycznej, znanej powszechnie jako Powershift. Jest to oczywiście dwusprzęgłowa konstrukcja. Testowany Ford waży 1766 kg, co może wywoływać pewne wątpliwości związane z osiągami. Na szczęście jest całkiem nieźle. Sprint do pierwszej setki zajmuje 10,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 203 km/h. Dodam, że odmiana z napędem na przednią oś przyspiesza o sekundę lepiej. Od dynamiki wydaje się jednak ważniejsza ekonomika. Średnie spalanie z całego testu (dystans 1000 km, cykl mieszany) to dokładnie 7 litrów. I jest to rezultat jak najbardziej akceptowalny.
fot. mat. prasowe
Ford Galaxy 2.0 TDCi Powershift AWD Titanium - z przodu
Blada zieleń karoserii oraz 19-calowe, wieloramienne felgi są naprawdę atrakcyjnym połączeniem.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)