Hyundai i10 1.25 MPI Comfort mierzy wysoko
2015-08-28 11:00
Przeczytaj także: Hyundai i10 1,1 MPI
Karoseria
Design i10 drugiej generacji może się podobać. Pas przedni, który zdobią zawadiacko spoglądające reflektory i obły zderzak, prezentuje się nad wyraz dorośle. Tylna część karoserii jest natomiast zachowawcza. Dominują tu proste kształty i lampy o łagodnym wzorze. Mimo tego, zachowano na tyle dużą stylistyczną konsekwencję, że sylwetka auta jest bardzo spójna. W testowanym egzemplarzu brakuje tylko 15-calowych felg, które skutecznie dopełniłyby całość.
Wnętrze
Największym atutem miejskiego Hyundaia jest jednak wnętrze. Kokpit to bez wątpienia jeden z najlepszych projektów w swojej klasie. Został wykonany z twardych tworzyw, ale bardzo dobrze spasowanych. Konsola centralna z dużym panelem multimedialnym i klasycznymi pokrętłami do ustawiania wentylacji jest bardzo przyjazna w obsłudze. Kolejnymi zaletami są czytelne zegary i świetnie leżąca w dłoniach kierownica wielofunkcyjna. Co istotne, dzięki zastosowaniu dwukolorowego wykończenia (w tym przypadku czarno-niebieskiego), kabina może nie tętni życiem, ale z pewnością prezentuje się bardziej okazale.
Fotele, jak na ten segment, są całkiem wygodne. Oczywiście, przydałyby się dłuższe siedziska, ale taki już urok samochodów miejskich. Kierowca jest jednak w stanie bardzo łatwo dobrać właściwą pozycję za kierownicą. Z kolei tylna kanapa zaskakuje przestronnością. Dla dwóch osób średniego wzrostu nie powinno zabraknąć miejsca ani wzdłuż, ani na wysokość. To niby detal, ale Koreańczycy zdecydowali się na zastosowanie elektrycznych szyb tylnych. Znaczna część konkurentów ma jedynie uchylne „lufciki”, które niewiele dają.
Miejski samochód, miejski bagażnik? Nie do końca. Projektanci wygospodarowali bowiem przyzwoite 250 litrów pojemności. Przydałby się tylko nieco niższy próg załadunku. Należy dodać, że po złożeniu oparcia kanapy (60/40) przestrzeń załadunkowa wzrasta do 1045 litrów. To naprawdę dobre rezultaty.
fot. mat. prasowe
Hyundai i10 1.25 MPI Comfort - z tyłu
Design i10 drugiej generacji może się podobać.
Technologia
Tym razem pod maską testowanego i10 pracuje mocniejszy, 4-cylindrowy benzyniak. Jest to jednostka o pojemności 1,2 litra, która generuje 87 KM( przy 6000 obr./min.) i 120 Nm (przy 4000 obr./min.). I są to całkiem duże wartości, jak na ważącego jedynie 941kg mieszczucha. Sprint do setki zajmuje 12,3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 175 km/h. I to chyba więcej niż potrzeba w mieście. Mocniejszy wariant wypada więc znacznie lepiej od swojego litrowego konkurenta (3-cylindrowy 1.0 MPI) w dziedzinach dynamicznych. Jak jednak wygląda zużycie paliwa? Co ciekawe, różnice są znacznie mniejsze niż można się było spodziewać. Średnie zużycie z całego testu wyniosło 5,8 litra, czyli o niecały litr więcej niż w przypadku mniejszego motoru.
fot. mat. prasowe
Hyundai i10 1.25 MPI Comfort - wnętrze
Największym atutem miejskiego Hyundaia jest wnętrze. Kokpit to bez wątpienia jeden z najlepszych projektów w swojej klasie.
Wrażenia z jazdy
Jazda tym autem po mieście daje duże możliwości. Koreański przedstawiciel segmentu A jest bardzo zwrotny, dlatego manewrowanie nim nie stanowi najmniejszych problemów. Niewielkie gabaryty i świetna widoczność na wszystkie strony sprawiają, że z łatwością zaparkujemy w najmniejszych lukach. Jeśli chodzi o zawieszenie, to nie budzi ono dużych zastrzeżeń – dobrze tłumi nierówności, choć z tymi poprzecznymi radzi sobie nieco gorzej. Warto zwrócić uwagę na wyciszenie. Nawet przy wyższych prędkościach komunikowanie się w kabinie nie należy do uciążliwych czynności.
fot. mat. prasowe
Hyundai i10 1.25 MPI Comfort - fotele
Fotele, jak na ten segment, są całkiem wygodne. Oczywiście, przydałyby się dłuższe siedziska, ale taki już urok samochodów miejskich.
No właśnie, wyższe prędkości… Właśnie wtedy czuć różnicę pomiędzy wspomnianymi wyżej jednostkami. W mieście trudno skorzystać z pełnej, nawet niewielkiej mocy, skoro można jeździć z prędkością 50-60 km/h. Na drogach szybkiego ruchu mamy jednak większe możliwości. 87-konny benzyniak radzi sobie z i10 nawet powyżej 120 km/h. Wady? Dwie, typowe i nie do uniknięcia w samochodach miejskich. Pierwsza z nich to wrażliwość na podmuchy wiatru, a druga – układ kierowniczy, który w mieście jest idealny, a podczas jazdy autostradą – za „miękki”.
fot. mat. prasowe
Hyundai i10 1.25 MPI Comfort - silnik
Pod maską testowanego i10 pracuje mocniejszy, 4-cylindrowy benzyniak. Jest to jednostka o pojemności 1,2 litra, która generuje 87 KM( przy 6000 obr./min.) i 120 Nm (przy 4000 obr./min.).

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)