Lexus Nx to prawdziwa bestia
2015-07-30 09:12
Przeczytaj także: Lexus NX 200 T – z gustami się nie dyskutuje?
Jak to jednak w życiu bywa musi być coś za coś. Nawet najniższy współczynnik powietrza nie oszuka praw fizyki i tak duże ciało, jakim jest NX, potrzebuje sporo energii, by pędzić po drogach tak dynamicznie. W tym przypadku bierze się to ze spalania dużej ilości benzyny. Bo jak inaczej nazwać poziom 15 l/100 km w mieście oraz minimum 11 litrów na trasie? NX 200t będzie częstym gościem na stacjach benzynowych, bo jego średni zasięg na pełnym baku to około 400-450 km, co dla kierowcy oznacza spore szanse na żelazko lub inne nagrody z programów lojalnościowych. Dla porównania dodam, że hybrydowa odmiana NX-a jest w stanie zaoszczędzić prawie 50% z wymienionych wyżej wyników spalania, ale mimo nawet takich oszczędności wolę tę Godzillę.
fot. mat. prasowe
Lexus Nx - z przodu
Na sporych kołach (17 cali) w metalicznym kolorze NX świetnie wyróżnia się z tłumu.
Ponadto hybryda jest droższa i całkiem inna. Nasz testowy egzemplarz wyceniono na około 200 tysięcy złotych. Co istotne, tak atrakcyjna cena wynika z promocji oraz nowości na rynku, jaką jest prezentowany silnik. Dlatego też chętnych zapraszam do salonów jak najszybciej, ponieważ promocja może się zwyczajnie w świecie zakończyć. Czy to dużo? Z jednej strony tak, z drugiej nie – podobnie skonfigurowana hybryda to koszt kilkudziesięciu tysięcy więcej.
fot. mat. prasowe
Lexus Nx - tył
W oczy od razu rzucają się tylne reflektory, których kształt trudno określić słowami – po prostu są futurystyczne.
Wprowadzenie nowej i mocnej jednostki benzynowej przez Lexusa była strzałem w dziesiątkę. Sądzę, że dzięki temu klienci nie będą tak często odrzucać NX-a w swoich potencjalnych planach. Ten futurystyczny model w opisanej wyżej specyfikacji z ponadczasowym wyglądem i sporymi możliwościami jezdnymi jest dużo lepszą opcją niż hybryda. Poza tym bycie eco-friendly stało się tak popularne, że przestaje być modne i hipsterskie…
fot. mat. prasowe
Lexus Nx - z tyłu i boku
Nasz testowy egzemplarz wyceniono na około 200 tysięcy złotych.

1 2
oprac. : Konrad Stopa / Motoryzacyjnie Pod Prąd
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)