Lancia Voyager 3.6 AT Platinum dla dużej i zamożnej rodziny
2015-03-05 15:36
Przeczytaj także: Lancia Ypsilon S 1.2 Momodesign zniknie z salonów?
Technologia
Wielkie, przekraczające 5 metrów auto rodzinne musi mieć pod maską mocnego diesla. A tu niespodzianka! Sercem Lancii Voyager jest silnik benzynowy. I nie jest on mocny, tylko… bardzo mocny. To 6-cylindrowa jednostka o pojemności 3,6 litra, która generuje 283 KM (przy 6600 obr./min.) i 344 Nm (przy 4400 obr./min.). Moc przenoszona jest na przednie koła za pośrednictwem 6-biegowego, klasycznego automatu. Mimo że masa własna tego vana przekracza 2 tony, można liczyć na naprawdę świetne osiągi. Sprint do setki trwa bowiem 8,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 209 km/h. Trzeba dobrze przymocować foteliki… Skoro pod maską pracuje duża jednostka napędowa, to pewnie myślicie, że zużycie paliwa jest równie duże. I macie rację. Średnie spalanie w cyklu mieszanym na dystansie niemal 1000 km wyniosło 11,5 litra. To niewiele więcej niż podaje producent, ale muszę dodać, że wyjątkowo starałem się być ekonomiczny. Cięższa noga może spokojnie podnieść ten wynik w podobnych warunkach o 3-4 litry.
fot. mat. prasowe
Lancia Voyager 3.6 AT Platinum - przód
Przód samochodu tworzą duże reflektory, jeszcze większy grill, zderzak ze skromną listwą ozdobną i wyraźnie opadająca maska.
Wrażenia z jazdy
Voyager to prawdziwy król długiego dystansu. Siedem osób spędzi w bardzo komfortowych warunkach każdą, nawet wielogodzinną podróż. Na drogach ekspresowych i autostradach można docenić całkiem niezłe wyciszenie i ogólne odizolowanie od drogi, które sprawia, że nie czuć niemal wcale prędkości. Spora moc jednostki umożliwia wyprzedzanie w różnych warunkach, choć należy dodać, że automat nie jest mistrzem szybkości i zdecydowanie bardziej lubi spokojną pracę. Układ kierowniczy też nie został stworzony z myślą o rajdach, ale przecież chodzi o zupełnie coś innego.
fot. mat. prasowe
Lancia Voyager 3.6 AT Platinum - bagażnik
Przy trzech rzędach siedzeń, oddaje do dyspozycji podróżnych 934 litry do linii dachu, jeżeli złożymy ostatni rząd, przestrzeń załadunkowa wzrośnie do 2394 litrów. Złożenie dwóch kolejnych foteli powiększy kufer do 4100 litrów.
A w mieście? Tam też jest nieźle, jednakże ponadprzeciętna wielkość wymaga nieco większej uwagi. Sporo przeszkleń, duże lusterka, czujniki i kamera cofania ułatwiają na szczęście manewrowanie w zatłoczonych miejscach. Największą zaletą rodzinnej Lancii jest natomiast zawieszenie. Bardzo dostojnie tłumi nierówności, nawet te poprzeczne, dlatego nigdy nie można narzekać na panujące we wnętrzu warunki.
Okiem przedsiębiorcy
Testowany model nie jest zbyt popularny na naszym rynku. Powody mogą być różne. Niektórzy nie potrzebują tak dużego vana, inni obawiają się przyszłości Lancii. Warto jednak pamiętać, że korzysta ona z technologii znanej od lat i bazuje na najpopularniejszym vanie w historii, dlatego obawy nie są uzasadnione.
fot. mat. prasowe
Lancia Voyager 3.6 AT Platinum - silnik
Sercem Lancii Voyager jest silnik benzynowy. I nie jest on mocny, tylko… bardzo mocny. To 6-cylindrowa jednostka o pojemności 3,6 litra, która generuje 283 KM
Inną przyczyną takiego stanu rzeczy może być cena. Testowany egzemplarz z topowym wyposażeniem kosztuje 188 400 zł, czyli dość dużo. Podstawowa wersja z tym silnikiem ma cenę 30 tysięcy niższą. Za 178-konnego diesla trzeba zapłacić co najmniej 172 400 zł. Właśnie dlatego istotne są usługi finansowe. Wszystkie realizowane są poprzez Fiat Bank oraz FGA Leasing – o szczegóły należy pytać indywidualnie.
fot. mat. prasowe
Lancia Voyager 3.6 AT Platinum - tył
Pod względem designu, bez warunku na znaczek, Voyager wygląda tak, jak zawsze, czyli… pudełkowato.
Podsumowanie
Lancia Voyager to jeden z najbardziej rodzinnych samochodów jakie są dostępne w Europie. Bardzo duża, komfortowa kabina, świetne wyposażenie i niezły zespół napędowy powinny kusić klientów, którzy szukają alternatywy dla popularnej, niemieckiej konkurencji . Polecam jednak wersję z dieslem, ponieważ jej charakter (i koszty eksploatacji) lepiej pasują do naszych warunków.

1 2
oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)