BMW E34 518 Touring ma sporo asów w rękawie
2015-02-11 10:49
Przeczytaj także: Dostojne BMW 428xi
BMW E34, zaprezentowane w 1987 roku, swoją mocno zakorzenioną pozycję w świecie motoryzacji wypracowało głównie rzędowymi szóstkami oraz 8-garowymi bulgocącymi monstrami w układzie V. R-szóstki i V-ósemki zawstydzały konkurencję swoim brzmieniem i kulturą pracy. Przy nich, 115 koni produkowane przez jedyną w ofercie rzędową czwórkę mogło wywoływać jedynie uśmiech na ustach. Czy jednak słusznie?fot. mat. prasowe
BMW E34 518 Touring - wnętrze
Świetnie spasowane wnętrze, komfortowe zawieszenie, dobrze zestrojony zestaw audio (głośniki zamontowano nawet w dachu nad bagażnikiem), a przede wszystkim napęd na tył umilają każdą podróż.
Po wejściu na stronę fan klubu BMW o silniku 518 możecie przeczytać, że jest żartem konstruktorów, że nie nadaje się do tak ciężkiej budy, że nie przystoi, że wiocha, że nie jest to prawdziwe BMW. Skąd się biorą te opinie? Cóż, BMW, o ile jeszcze jest w stanie się odpychać o własnych siłach, służy najczęściej do upalania i driftingu… Najsłabsza wersja nadaje się do tego na szczęście zdecydowanie najmniej, tym bardziej w wersji Touring. Za oznaczeniem 518, inaczej zresztą niż we współczesnych BMW z literką F na początku, kryje się 1.8-litrowy, czterocylindrowy i ośmiozaworowy motor, w tym przypadku o oznaczeniu E43 z rozrządem już na łańcuchu, z mało poważnie na papierze wyglądającym stadem 115 koni mechanicznych. Fakt, biorąc pod uwagę, że 5-tki w budzie E34 dysponowały średnią mocą ok. 200 KM, podstawa była utrzymywana w ofercie tylko po to, żeby spełnić wymagania biedniejszych i mniej wymagających kierowców. Ale dziś, po latach sytuacja trochę się jednak zmieniła. E34 to w końcu youngtimer!
fot. mat. prasowe
BMW E34 518 Touring - widok z tyłu i boku
BMW, o ile jeszcze jest w stanie się odpychać o własnych siłach, służy najczęściej do upalania i driftingu… Najsłabsza wersja nadaje się do tego na szczęście zdecydowanie najmniej, tym bardziej w wersji Touring.
Na E34 518 trzeba patrzeć moim zdaniem przez pryzmat tamtych czasów. Silnik, choć nie grzeszy mocą, wszelkie zaległości nadrabia nisko położonym momentem obrotowym – pokażcie mi drugi współczesny samochód, który przy mocy ok. 120 KM jest tak dynamiczny w przedziale 2-3 tys obrotów! Pierwsze 100 km/h pojawia się na liczniku po 11,9 sekundy (tyle samo potrzebuje testowany przeze mnie niedawno Hyundai i30 o mocy 135 KM), a prędkość maksymalna wynosi 198 km/h. Dla porównania, 150 konne E34 przyspieszało tylko o sekundę z małym haczykiem szybciej. A co na to stajnia Mercedesa? Uwielbiane przez wszystkich W124 (zresztą słusznie) z silnikiem 2.0 o mocy 136 KM potrzebowało na rozpędzenie się do 100 km/h 11,1 sekundy. A tak poszukiwany i drogo wyceniany diesel 300 D o mocy 147 KM aż 11,8 sekundy! Idźmy dalej. Trochę mniejsze Audi 80 z silnikiem 2.0 o mocy 115 KM rozpędzało się do 100 km/h w 11,6 sekundy, a jego najpopularniejsza wersja 1.8 o mocy 90 KM (do dziś najbardziej poszukiwana) w 13,7 sekundy.
fot. mat. prasowe
BMW E34 518 Touring - zegary
5-tki w budzie E34 dysponowały średnią mocą ok. 200 KM, podstawa była utrzymywana w ofercie tylko po to, żeby spełnić wymagania biedniejszych i mniej wymagających kierowców.
Czy zatem te niecałe 12 sekund podstawowego E34 to nadal tak źle? Uważam, że nie, szczególnie gdy dodamy do tego świetne brzmienie 518-tki oraz bardzo cichą pracę przy wyższych prędkościach. Oczywiście lepiej jest postawić na chociaż 2-litrowe R6 o mocy 150 KM lub jeszcze lepiej 2.5-litrowego R6 o mocy 192 KM, ale niestety – jak to bywa przy starszych autach na polskim rynku – wybór takich wersji jest bardzo ubogi, a stan tych, które można obejrzeć w ogłoszeniach woła najczęściej o pomstę do nieba. Silnik 1.8 ma jednak co najmniej w trzech miejscach przewagę nad powyższymi konstrukcjami (nie wspomnę już o 3.0 czy 4.0 V8 – to auta dla bogatych pasjonatów). A mianowicie, traktowany rozsądnie w mieście potrafi się zamknąć w spalaniu nieprzekraczającym 10 litrów, jest o wiele tańszy w naprawach, a także dzięki swojej wadze pozwala zatrzymać się E34 ze 100 km/h na dystansie jedynie 38 metrów, co jak na tamte czasy było niesamowicie dobrym wynikiem.
fot. mat. prasowe
BMW E34 518 Touring - widok z boku
Traktowany rozsądnie w mieście potrafi się zamknąć w spalaniu nieprzekraczającym 10 litrów.

oprac. : Adam Gieras / Motoryzacyjnie Pod Prąd
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)