Opel Insignia Country Tourer 2.0 SIDI 4x4 - ciekawy, lecz paliwożerny
2014-12-29 12:18
Przeczytaj także: Opel Insignia 2.0 CDTI BiTurbo OPC Line jeździ i wygląda doskonale
Spójrzmy jak to wygląda na „papierze”. Osoby, które spodziewały się piorunujących osiągów… nie będą bardzo zawiedzione. Duża moc musi sobie jednak poradzić z… dużą masą własną auta. Niecałe 8 sekund do pierwszej setki to jednak wynik całkiem przyzwoity, podobnie jak prędkość maksymalna wynosząca 250 km/h. Trochę gorzej wyglądają pomiary zużycia paliwa. Jak to zwykle bywa, dane katalogowe można wrzucić na półkę z książkami science fiction. Realne zużycie paliwa prezentowanej Insignii Country Tourer to 11 litrów w cyklu mieszanym. Oczywiście, znajdą się tacy, którzy zejdą poniżej 10, ale do tego potrzeba sporo cierpliwości…
fot. mat. prasowe
Opel Insignia Country Tourer 2.0 SIDI 4x4 - panel sterowania/skrzynia biegów
Opel został wyposażony w adaptacyjny układ jezdny FlexRide, którego zadaniem jest dostosowanie pracy amortyzatorów. Potrafi dopasować ich charakterystykę do konkretnej sytuacji, jednocześnie współpracując z ABS-em, elektronicznym systemem dystrybucji siły hamowania, systemem kontroli trakcji i elektronicznym systemem stabilizacji toru jazdy.
Wrażenia z jazdy
Testowany Opel został wyposażony w adaptacyjny układ jezdny FlexRide, którego zadaniem jest dostosowanie pracy amortyzatorów. Potrafi dopasować ich charakterystykę do konkretnej sytuacji, jednocześnie współpracując z ABS-em, elektronicznym systemem dystrybucji siły hamowania, systemem kontroli trakcji i elektronicznym systemem stabilizacji toru jazdy. Warto dodać, że może pracować w jednym z trzech trybów pracy: Normal, Sport i Tour. Żadnego z nich nie trzeba opisywać, bo nazwy mówią same za siebie, ale należy zaznaczyć, że istnieją one naprawdę i różnica między każdym z nich jest zauważalna. Jeśli chodzi o układ kierowniczy, to trudno mieć zastrzeżenia – działa wystarczająco precyzyjnie. Sześciobiegowy manual również zbiera plusy, choć przydałyby się nieco krótsze skoki lewarka.
Country Tourer, mimo że ma o 20 mm większy prześwit, posiada takie same zdolności terenowe, co zwykła Insignia. To jednak nie oznacza, że jest pozbawiony sensu. Oczywiście, komuś może się po prostu bardziej podobać ze względu na bojowe nakładki na karoserii, ale dla mnie istotniejszą zaletą jest wspomniany wyżej napęd, który daje spore poczucie bezpieczeństwa. Poza tym, przyjemniej pokonuje nierówności i radzi sobie z nieco większymi krawężnikami.
O głębokim błocie trzeba więc zapomnieć, ale polne ścieżki i weekendowe wyprawy na grzyby nie będą stanowić problemu. Tak czy inaczej, niemieckie kombi najlepiej czuje się na długich dystansach. Zapewnia pasażerom przyzwoity komfort, ma duży zapas mocy i zapewnia bezpieczeństwo w każdych warunkach pogodowych. Do pełni szczęścia brakuje tylko lepszego wyciszenia.
fot. mat. prasowe
Opel Insignia Country Tourer 2.0 SIDI 4x4 - tył
Ceny Insignii Country Tourer startują od 144 900 zł. Za te pieniądze otrzymujemy egzemplarz ze 163-konnym dieslem i napędem 4x4.
Okiem przedsiębiorcy
Ceny Insignii Country Tourer startują od 144 900 zł. Za te pieniądze otrzymujemy egzemplarz ze 163-konnym dieslem i napędem 4x4. Topowy wariant, który trafił w moje ręce kosztuje natomiast 158 100 zł. Oczywiście bez wyposażenia dodatkowego, które potrafi wyraźnie zwiększyć tę kwotę. Trzeba jednak przypomnieć, że końcówka roku wiąże się z dużymi promocjami, dlatego warto śledzić poczynania marki.
Oferta finansowa Opla obejmuje aktualnie 3 promocyjne kredyty: 4x25% (na 36 miesięcy, prowizja bankowa 9%), 50/50 (na 12 miesięcy, prowizja bankowa 5%) i 3x33% (na 24 miesiące, prowizja bankowa 5%). Dla przedsiębiorców przygotowano natomiast leasing do 84 miesięcy, z opłatą wstępną od 1 do 50% i jednym z trzech rodzajów rat do wyboru (równe, dygresywne lub sezonowe).
fot. mat. prasowe
Opel Insignia Country Tourer 2.0 SIDI 4x4 - przód
Realne zużycie paliwa prezentowanej Insignii Country Tourer to 11 litrów w cyklu mieszanym.
Podsumowanie
Insignia Country Tourer jest ciekawą, choć drogą konkurencją dla SUV-ów. Potrafi w terenie równie niewiele, ale ma przewagę w dziedzinach prowadzenia, komfortu i prestiżu. Prezentowana odmiana silnikowa jest jednak zbyt paliwożerna na polskie warunki. Znacznie większą popularnością będą się cieszyły diesle (zarówno ten 163- jak i 195-konny), które są również zintegrowane z napędem 4x4. Jeśli zatem szukasz modnego auta, ale nie chcesz SUV-a lub crossovera jak większość Twoich znajomych, to warto postawić na „uterenowione” kombi.

1 2
oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)